Dziś jest koszmarnie. Pół nocy, cały dzień zmagam się z wymiotami. Nie wiem czym są spowodowane. Już nie mam sił. Wszystko mnie boli. Jeśli nie będzie poprawy po lekach, które lekarz mi przepisał, będę musiała chyba jechać do szpitala.
Ciągle pod górkę!!!
Ręce póki co mniej drętwieją. Ale nadal to paskudne uczucie doskwiera.
Lilka, moje Ty Maleństwo. Mama już nie może się Ciebie doczekać.
Jeszcze niecałe 2 miesiące do porodu. Tylko lub aż.
..życzę więc lepszego samopoczucia . A czas ..zobaczysz jak szybko minie te dwa miesiące. Współczuję i życzę wszystkiego dobrego:)
OdpowiedzUsuńTeż życzę lepszego samopoczucia :)
OdpowiedzUsuńDwa miesiące zlecą jak z bicza strzelił! Będzie lepiej!
OdpowiedzUsuńPij wodę małymi łyczkami dużo śpij. Mi diphergan pomógł, gdy się zatrułam w ciąży. Ale to na receptę.
OdpowiedzUsuńDużo zdrówka życzę i koniecznie idź do lekarza. Musisz dbać o siebie i dzidziusia. :)
OdpowiedzUsuńWspółczuję. Mam nadzieję, że wszytsko będzie dobrze <3
OdpowiedzUsuń♥blog-klik♥